Praekologiczne gospodarstwo

Historia / Cele / Oferta

Miejsce

Ubocze urokliwej wsi Kuty, między Giżyckiem a Węgorzewem, blisko jezior, z dala od przemysłu i zgiełku, wśród pól i pagórków, na brzegu lasku. Przyczepa, trochę narzędzi, nasiona i mnogość roślin. Zdecydowana większość dzikich, z których wiele jest jadalnych. Wspaniałe miejsce na eksperyment organicznej maksymalizacji wartości odżywczych w żywności.

Historia

Miałem za sobą 25 lat typowego miejskiego życia i żywienia. Wypadek komunikacyjny w czasie drugiego roku szkoły filmowej i dwa lata intensywnej rehabilitacji kompletnie wywróciły moje życie. Wstęp z dreszczykiem, dalej już tylko sielanka ; )
Po dzwonie, z zalecenia oraz zdrowego rozsądku zmieniłem żywienie na organiczne. Szybko zauważyłem istotne zmiany w samopoczuciu. Goiłem się świetnie, odzyskiwałem sporą część sprawności. Jako iż to były jedyne poważne zmiany – obudziła się we mnie ciekawość. Pojawiły śmieszne pytania – skąd i co jadłem do tej pory? Dokąd to prowadziło? Wystarczy (wciąż) się rozejrzeć. Wtedy, tak drastyczna zmiana w postrzeganiu odżywiania organizmu wywołała kolejne, które ostatecznie dziś należy nazywam normalnością – normą, praekologicznym myśleniem. Przyzwyczaiłem się słyszeć “utopia” i (wciąż) jest to popularna reakcja. Dostęp do świeżego powietrza, pokarmu i wody. Fundament ekosystemu liczącego miliony lat. Norma. Chyba, że wprowadzimy normy. I takim oto myśleniem, ze standardowych 2-3 gryp / angin rocznie oraz okazjonalnie czymś cięższym, w zasadzie przez ostatnie 12 lat niemal nie chorowałem ::: ).
W normalnym trybie, miałbym za sobą ~ 30 antybiotyków. Myślę, że podróże do lekarzy, leki, czas, nerwy, zarażeni przeze mnie ludzie… praekologiczne myślenie zwróciło się z nawiązką. A ja wciąż mogę szukać dalej i dzielić się obserwacjami, co bardzo doceniam.
Coś zacząłem robić dobrze, czasu miałem dużo a świat na łączach wrzał od permakulturowych poradników, ludzi lasu i niesamowitych inżynierów, biologów. Naukowców kochających wspólny ekosystem jak własne dzieci – choć niestety, Ci ich często zostawiają zbyt mało.

Minęły lata mozolnego zbierania informacji, zanim zdecydowałem się w 2017 uruchomić pierwszy eksperymentalny ogród warzywny na piaskach VI klasy bonitacyjnej. Do tego momentu z kim bym nie rozmawiał na co dzień – dowiadywałem się jednego – jak nie posypiesz, nie urośnie.
Jednak nasza żywność jest zdecydowanie starsza od naszych cywilizacji. Ukształtowały się potężne ekosystemy oparte o mikroorganizmy zapewniające innym dostęp do życia, jakie znamy, i które wzięliśmy w swoje ręce.
Pierwszą była zagłada bakterii beztlenowych, które dłuższy czas miały monopol na planetę Ziema. Nazywamy to Pierwszym Wymieraniem Gatunków. Dziś, jako cywilizacja jesteśmy bezpośrednią przyczyną VI masowego wymierania gatunków. Zmieniliśmy zbyt wiele i zbyt szybko, w jeden z najgorszych sposobów.
Wciąż to od nas zależy, co będzie dalej. Do czego ograniczymy straty. Weź pod uwagę, że nie wybijamy jednego gatunku bez którego życie nie mogłoby kwitnąć jak zrobiły to organizmy produkujące tlen w dobie dominacji rywala – monopolisty. Na sumieniu mamy miliony gatunków i codziennie znikają kolejne. Dinozaury panowały przez 135 mln lat. Miały ogromny wpływ na Planetę, jednak nie były w stanie zniszczyć środowiska do stopnia, w którym ich panowanie byłoby zagrożone. Dotrwały do naturalnego kataklizmu na globalną skalę nie mając umiejętności obrony. Być może nie mając nawet świadomości zagrożenia z Kosmosu.

Zatem zaufanie pokładam w kształtowanych setki mln lat procesach, które utrzymały do dziś bioróżnorodność oraz bogactwo żywieniowe dla niezliczonych, skomplikowanych i zachwycających organizmów. Nam pomogły wytworzyć umiejętności analizy oraz działania w oparciu o logikę, racjonalizm. Także pomijam reklamy środków ochrony roślin i nawozów, z oporem stosuję dodatki, przetworzone jedzenie i ciężko patrzeć na stan zastany.

W swoich poszukiwaniach zaufałem permakulturze, naukowcom badającym tematy okołożywieniowe, rolnikom – eksperymentatorom z różnych zakątków Świata, mikroskopowi. Czerpałem inspirację z biodynamiki, obserwacji oraz świadomości, iż to jedyna rozsądna alternatywa na już. Efekty ogrodowe były na tyle obiecujące, że w 2018 ruszył pierwszy ogród w Gospodarstwie na ciężkiej ziemi klasy IVb.

Kliknij w obrazek by przenieść się do 2018 roku . Na zdj: skrzynka z zamówionymi warzywami.

Chcesz odpocząć w pięknym miejscu? Chcesz wesprzeć projekt? Jesteś zdrowy, silny? Napisz, zadzwoń. Pomoc jest potrzebna przez większą część roku.

Od 2019 jestem tu sam. Fizyczne ograniczenia spowolniły tempo prac. Po dwóch sezonach z dużymi i małymi wpadkami, stratami ale i namnożeniem nasion, zaskakującymi plonami i wnioskami, prę dalej. Wiem, że warto, ponieważ jestem żywym przykładem rewelacyjnej zmiany. W kwestii dostępności do lokalnej, czystej i wartościowej żywności od 2012 zbyt wiele się nie zmieniło, zatem nikt tego za nas nie zrobi. By kontynuować, w 2020 wziąłem na raty mikroskop – podstawowe narzędzie rolnika.

Uprawy konopi to 9-13 ton pochłoniętego CO² na hektar!
Struktura ściany z paździerzy konopnych przez kolejne dziesięciolecia wiąże CO² z otoczenia.
Kliknij w obrazek by przenieść się do 2019 roku . Na zdj: susz konopny z Praekologicznego gospodarstwa Travnik

Obserwacja próbek z różnych części Warmińsko-Mazurskiego dały mi pierwszy wgląd w uprawianą ziemię. Ogólnie, niewiele dobrego w niej się dzieje, lecz pokrywa się to z rosnącym deficytem wartościowej żywności. Nawet uprawiana z miłością ziemia boryka się z problemami natury mikrobiologicznej, za czym idą zawartość (bioróżnorodność składników) i zagęszczenie substancji odżywczych.

Rozwiązaniem jest odtworzenie korzystnej dla środowiska i człowieka mikrobiologii w glebie w kolejnych etapach pracy nad projektem Organicznej Maksymalizacji Wartości Odżywczych w plonach.

W maju 2020 mój ślad węglowy zatrzymał się na poziomie 0,7.
Przykładowy kalkulator: https://calculator.carbonfootprint.com/calculator.aspx?lang=pl

Cele

Moim celem jest organiczna maksymalizacja wartości odżywczych w oparciu o budowę wspierającego środowiska mikrobiologicznego i odejście od szkodliwych praktyk rolnych, ogrodniczych. Mikrobiologia wspiera rozwój, wytrzymałość, ochronę przed szkodnikami i akumulację – zagęszczenie wartości odżywczych. Również dzikich roślin, które są u mnie mile widziane, także ze względu na istotną rolę bioróżnorodności w kształtowanym miliony lat ekosystemie.

W sezonie wegetacyjnym (5 - 6 m-cy w roku) zużywam ~ 2 m³ wody użytkowej na swoje (oraz sporadycznych gości) potrzeby. Ogród wiele więcej.

Z perspektywy naszego odżywiania i zdrowia – to najlepsze, co można zrobić. Dla nas i środowiska – większa wartość odżywcza oznacza mniejsze zapotrzebowanie ilościowe. Zmniejsza to nakłady pracy (ciężkiej, w znaczącej mierze ręcznej), ułatwia dystrybucję, zmniejsza marnotrawstwo, ogranicza zapychanie żołądka itd. To konieczna dziś ewolucja myślenia o pożywieniu.

Powstanie gospodarstw mogących zaopatrywać lokalne społeczności i koordynacja ich prac z lokalnymi kooperatywami spożywczymi to mój cel wieloletni. Chcę, by plony określane jako żywność lecznicza mogły trafić na nasze stoły, do szkół. Być normą, zamiast w tej chwili niedostępnym luksusem.

Oferta

Nocleg, wyżywienie

Zapraszam gości oraz turystów. Oferuję posiłki jarskie, napary z polnych i uprawianych ziół.
Nocleg? Udostępniam pole namiotowe (booking.com lub kontakt) / miejsce na przyczepę czy kampera. Najczęściej budzą ptaki i słońce. Dość łatwo zaobserwować można żurawie, bociany, derkacza, czajki, myszołowy, orła przedniego czy inne zwierzęta – łosie, sarny, dziki, zające… Okolica jest przepełniona jeziorami, lasami i ciekawymi ludźmi, sąsiadami.

Od maja, w słoneczne dni funkcjonuje kuchnia. Posiłek ok 25 zł. Minimum 80% produktów jest certyfikowanych, sezonowo 100%, w tym po części z Gospodarstwa (surowiec do naparów 100%).

Plony

Przede wszystkim – zapraszam na pole! Możesz też zamówić u mnie warzywa (paczkę) i zioła przed sezonem – będę uprawiał określone rośliny dla Ciebie.

Już w XX wieku publikowano badania dotyczące zubożenia wartości odżywczych w plonach z nowoczesnych gospodarstw. Polska żywność na zachodzie uchodziła za zdrową. Dziś wciąż jest lepsza, dzięki opóźnieniu technologicznemu w rolnictwie na przełomie wieków.

Druki / tapety

Każdym zakupem wpierasz projekt i praekologię. Niemal ze wszystkich zdjęć na stronie mogę wykonać druk – napisz do mnie.

  • Druki autorskich fotografii na bawełnianym płótnie malarskim.
  • Plakaty – dostępne na zamówienie.
  • Pocztówki – próżno szukać takich w kiosku, na poczcie czy deptaku!
  • Darmowe tapety – na telefon lub komputer.

Spotkanie tematyczne

~ 40 minut opowieści o praekologii – spojrzeniu na Naturę przez pryzmat głębokiej ekologii, perspektywę kosmiczną, szacunek do argumentów naukowych i ciekawości Wszechświata. Forma prelekcji. W celu umówienia spotkania i ustalenia szczegółów proszę o kontakt.


Dziękuję za Twoją uwagę. Mam nadzieję – do zobaczenia!
Tomasz

Podziel się tą stroną: